Informacje
Jestem triathlonistą i bardzo dużo podróżuję, stąd właśnie wziął się pomysł na dostosowanie samochodu do moich sportowych potrzeb. Teraz każda podróż na zawody czy trening to czysta przyjemność. Rower w całości mieści się wewnątrz auta, gdzie znalazło się również miejsce na wygodne łóżko, kuchenkę oraz prysznic podłączony do dedykowanego zbiornika czystej wody.
Mój samochód nazywam moim małym centrum treningowym. Na pokładzie znajdują się akumulatory ładowane podczas jazdy (zabezpieczone przed rozładowaniem akumulatora głównego na postoju), inwerter 230V do zasilania czajnika oraz dodatkowe porty USB, które bez problemu naładują telefon czy licznik rowerowy.
Najlepsze jest to, że na co dzień to wciąż zwykły, miejski samochód. Rano mogę nim pojechać po zakupy czy ruszyć do pracy, by chwilę później spakować rower i wyruszyć w daleką podróż na trening życia.